Projektant z wizją. Stroje Arkadiusa w Windzie

Zdjęcie: Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi

Skandalista, żartowniś artystowski, prowokator. Polski projektant, któremu jako pierwszemu udało się zaistnieć na europejskim rynku mody. 40 ubrań i sylwetek zaprojektowanych przez Arkadiusa pokaże w lipcu Galeria Sztuki Współczesnej „Winda”.

Arkadiusza Weremczuk, bo tak naprawdę nazywa się projektant, urodził się na Lubelszczyźnie. Pochodzi, jak Yves Saint Laurent, z małej wioski i nigdy nie wyparł się swoich korzeni. Jedna z jego pierwszych kolekcji powstała ku czci babci Pauliny i nawiązywała do polskiej kultury ludowej. Skrzydła rozwinął w Wielkiej Brytanii. Szybko wskoczył na piedestał, bo w swoje stroje wszywał przesłanie. Krytykował hipokryzję, żonglował symbolami religijnymi i kulturowymi. Na przełomie wieków XX i XXI należał do grona najjaśniejszych gwiazd światowej mody.

- Chyba w tamtych czasach wszyscy o nim słyszeli. Wyrastał ponad przeciętność. Był odważnym, bezkompromisowym wizjonerem. Nie bał się skandali, cenił niepoprawność polityczną. Nie zapominał jednak, że tworzy modę, ubrania, które mają podkreślać atuty, eksponować kobiecość, seksualność  wyjaśnia dyrektor KCK Artur Wijata.

Poród na białej tkaninie

Studiował w Londynie i już swoją debiutancką kolekcją wzbudził zainteresowanie świata mody.  Tematem kolekcji „Lucina,O!” był poród. Modelki w białych strojach oblewały się czerwoną farbą. Jego stroje zaczęły pokazywać czasopisma „Harpers Bazaar” czy „The Face”.

Arkadius – mistrz glamour

Nie stronił od blichtru i błyskotek. Kolekcja glamour „The Queen of Sheeba” błyskawicznie sprzedała się do luksusowego domu mody w Nowym Jorku. Kilka ubrań z tej kolekcji będzie można zobaczyć na wystawie. Podobnie jak stroje z kolekcji zdobionej biżuterią „Urban Orchid”, a potem „Le Freak C’est Chic”, w której postawił na ponadczasową elegancję.

Prowokacja daje ważny przekaz

W swoje kreacje wszywał przesłanie, igrając z symboliką religijną i kulturową, krytykując polityczną hipokryzję.  

- To odważny, bezkompromisowy artysta, którego stroje stawały się światopoglądowym manifestem. Krwawy gołąbek pokoju na sukni z pokazu „United States of Mind” przypieczętował jego pozycję jednego z najważniejszych projektantów i autora największych wydarzeń modowych w 2003 roku – wyjaśnia dyrektor KCK Artur Wijata.

Kasa się nie zgadza

Mimo tak ogromnych sukcesów, w biznesie nie wiodło mu się najlepiej. Butik otwarty w Warszawie generował straty z powodu złych kalkulacji finansowych. Arkadius zbankrutował, ale podniósł się bardzo szybko za sprawą okularów. Arkadius Goggles nosili m.in. Brad Pitt, Justin Timberlake i Kate Blanchett. Mimo to Arkadius odciął się od Europy i zaczął podróżować. Właściwie przepadł. Odnalazł się w 2015 roku, gdy jako artysta znany jako Arkadius założył swojego bloga, gdzie publikował fotografie i wiersze. Okazało się, że od lat mieszka w brazylijskim Salvatorze i zajmuje się m.in. projektowaniem wnętrz.

Moda to też sztuka

- Wystawa towarzyszyć będzie kolejnemu konkursowi modowemu OFF Fashion. Ma stać się inspiracją, naszych młodych projektantów. Pokazać, że w tej branży sukces jest możliwy. Wystarczy talent, odwaga i determinacja – podsumowuje dyrektor Artur Wijata.

Eksponaty zostały wypożyczone z Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. Dyrektor instytucji Aneta Dalbiak będzie także jurorką konkursu OFF Fashion.