W uroczystości wzięli udział uczniowie kieleckich szkół: II Liceum Ogólnokształcącego im. J. Śniadeckiego w Kielcach oraz VI Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Kielcach.
Na mogile dzieci ustawione zostały ceramiczne zabawki wykonane przez wychowanków Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej „Dobra Chata” w Kielcach — symbol pamięci o najmłodszych ofiarach Zagłady. Odczytano nazwiska zamordowanych dzieci i przesłanie Stefana Zabłockiego, jednego z kilku ocalałych dzieci:
„Całe to zło przyszło z nienawiści. A nienawiść jest najgorszym uczuciem. Nienawiść niszczy nie tylko tych, którzy są nienawidzeni, ale także tych, którzy nienawidzą. Chcę się zwrócić do Was, którzy dziś upamiętniacie zamordowane dzieci — przyrzeknijcie sobie samym, że będziecie walczyć, aby coś takiego już się nigdy nie powtórzyło. I żeby wszystkie dzieci na świecie miały dobre dzieciństwo i mogły wyrosnąć na mądrych i dobrych ludzi.”
Ze względu na święto Szawuot uroczystość odbyła się przed cmentarzem.
Mordu na dzieciach żydowskich Niemcy dokonali niecały rok po zagładzie getta kieleckiego. Ponad 20 tysięcy Żydów zgładozno w obozie w Treblince. Została nieliczna grupa Żydów, którą wykorzystywano do porządkowania terenu po getcie i w obozach pracy. 23 maja 1943 na placu apelowym obozu pomiędzy ulicą Jasną a Stolarską odebrano dzieci rodzicom i zamknięto razem w drewnianym baraku. 45 dzieci, z których najstarsze miało 13 lat, a najmłodsze 15 miesięcy, Niemcy wywieźli na cmentarz żydowski i tam rozstrzelali. Uratowało się jedynie kilkoro, które ukryły się na strychu baraku.